• Wpisów:113
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 22:27
  • Licznik odwiedzin:13 018 / 2305 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cześć Wam!

Jak tam u Was? Wszyscy zdrowi? Przygotowania przedświąteczne w pełni?

Ja przeżyłam wtorek - jest dobrze!

Jutro zawody międzyklasowe, więc spinam poślady i gramy! Poruszam się - dobrze mi to zrobi, choć wczorajszy trening, choć mało intensywny, odczuła moja kostka i dzisiaj musiałam ją przywrócić do porządku!

*diet*
- owsianka z morelami suszonymi i migdałami
- kefir, pół paczki herbatników
- kurczak w pergaminie + kasza jęczmienna + ogórek
- trochę potrawki z gotowanego mięsa drobiowego + kasza jęczmienna
- trochę lodów waniliowych
- jogurt naturalny


*workout*
rest /z dedykacją dla mojej kostki/


*water*
ok. 1 litr + dwie zielone herbaty


Po świętach pogadam z kuzynem o planie treningowym Zna się na tym chłopak i myślę, że wymyśli coś dostowanego do mojego poziomu i jedynej siłowni w mieście.

Trzymajcie się!




mmmmm :3

*SPALAJ SKARBIE SPALAJ* !!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dobry wieczórrr

Dziś był *terning!*
Krótki i mało intensywny, ale był! *Każdy trening się liczy*

Forma mi spadła.
Cel na następne tygodnie: przywrócić ją do poprzedniego stanu i podwyższać!

Poza tym: coraz lepiej idzie mi w walce z angielskim. Powoli nadrabiam zaległości i zaczynam poznawać nowe strony języka. *Chcieć to móc*

*diet*
- owsianka z jabłkiem i wiórkami kokosowymi
- kefir
- makaron pełnoziarnisty z pomidorowo-tuńczykowym sosem, jabłko
- porcja kaszy manny z babcinymi jagodami w syropie


*workout*
# rozgrzewka z Jillian
# Victoria's Secret Angel Butt Workout - XHIT
# 8 min abs
# 1 min plank
# Toned Arms Workout - XHIT


*water*
ok. 1 litr + cztery zielone herbaty


Jestem obolała, zmęczona, zdenerwowana, ale... warto uśmiechnąć się do jutra, które otworzy nam drzwi nowych możliwości!
Starajcie się codziennie wygrywać ze swoim leniuchowatym, bezradnym 'ja' - bądźcie sobą i *bądźcie szczęśliwe*

Ale mnie napadło To ten okres!

Dobranoc misiaki



*BURN BABY BURN* !!
Spalamy dziewczyny, spalamyyy!
  • awatar beideal: ŁAŁ MEGA <3 podziwiam i trzymam kciuki :*
  • awatar mała_pomarańcza: świetny trening i ćwiczenia i ta pozytywna energia która płynie z twojego posta! :D oby tak dalej! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Piąteczek!!

Dzisiaj, właśnie dzisiaj... doznałam normalnie *orgazmu podniebiena* Tak właśnie! Mmmmmmmmmm
Łososia wędzonego uwielbiam i często kupuję, kładę na kanapki do tego szpinak i cudnie! Ale, ale, ale! Nie wiedziałam, że jest wędzony łosoś w jednym, dużym kawałku!

Kupiłam w Biedronce nieświadoma. Myślałam, że kupuję kawałek surowego łososia do pieczenia
Dzisiaj patrzę i... Cytrynka, koperek do mikrofali i voila! CU-DO-WNE!

*diet*
- owsianka z jałbkiem i suszonymi daktylami
- jajecznica z dwóch jajek z kukurydzą i szczypiorkiem
- kasza manna z babcinej roboty jagodami w syropie, grzybki marynowane
- łosoś wędzony + brokuły + makaron spagetti pełnoziarniste


*workout*
już się nie mogę doczekać!


*water*
ok. 1 litr + trzy zielone herbaty


Jutro wyjeżdżam do babci, więc z jedzonkiem może być nie idealnie, ale będę się starać!

A i chciałam się pochwalić :3
*DZIŚ MIJAJĄ MI 4 DNI BEZ SŁODYCZY*

Miłego weekendu!




*BURN BABY BURN* !!
  • awatar Genttle: Pączki babci są najlepsze, więc się nie dziwię, że zjadłaś. I dobrze, że nie masz wyrzutów sumienia bo od czasu do czasu można sobie pozwolić. :D
  • awatar little.mo: Wizyty u babci <3
  • awatar Genttle: Cukinia (starta), jajko, mąka pełnoziarnista, przyprawy cebula. :D Wszystko razem mieszam i robię placuszki. Smażone na oliwie z oliwek. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jutro piątek!

Zostaję w domu, bo kostka mi napuchła i nie chcę jej znów przeciążać -.-

Dziś znów uzupełnienie spożywki (strasznie szybko znika z lodówki!):
- warzywka: cukinia, ogórek, pomidory
- cytryny i limonki
- oliwa z oliwek
- mleko, kefiry, serek do smarowania, jogurt naturalny
- makaron pełnoziarnisty
- *kilogram daktyli* haha : D
- kus-kus (kto nie próbował: wyzwanie od Ann na następny tydzień - spróbować kus-kus'a!)

Tylko kurczaka ciągle brak!


*Bazylia i oregano zasadzone!* Kilka miesięcy i świeże przyprawy na parapecie witajcie! <3

*diet*
- owsianka z kiwi, wiórkami kokosowymi i żurawiną
- grahamka z serkiem do smarowania 5%, drobiową wędliną i sałatą, jabłko
- jogurt naturalny
- smażony ryż z warzywami: cukinia, ogórek, pomidor, seler naciowy, kukurydza, szpinak
- poddudzie duszone z kurczaka


*workout*
szit!


*water*
ok. 1 litr + trzy zielone herbaty


Zaczęłam wreszcie książkę z gramatyką! To już sukces. Kupiłam też ostatnio "Blondynka na językach" Pawlikowskiej - angielski. Chcę wreszcie ogararnąć i w przyszłości mówić płynnie po angielsku! *I tak będzie*

Jak tam u Was, robaczki?


kupcie mi taką, proszęęęę


mmmmm :3

*BURN BABY BURN* !!

Nie mogę ćwiczyć, więc spalajcie też za mnie!
  • awatar Candy P.: Koszulka odjazdowa :)
  • awatar EffyDreamer: u mnie też zdrowe jedzenie znika najszybciej, a potem się męczę tak jak dziś :D fajna koszulka! ;D
  • awatar Lilitha: marzą mi się takie nike jak na ostatnim zdjęciu, od razu +100 do motywacji :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Witajcie

Dzisiejszy dzień raz się dłużył, raz biegł szybciej nic Usain Bolt. Rano miałam trochę czasu, a jako kobieta jak mnie coś najdzie to mam niesamowitą ochotę na *zmiany* ! No i lekko zmieniłam fryzurę, ubrałam się trochę inaczej niż zwykle i *ŁAŁ*
Naukowcy powinni poważnie podejść do badań 'co dzieje się w mózgu, sercu i duszy kobiety przed okresem'


*diet*
- owsianka z suszonymi śliwkami, żurawiną i wiórkami kokosowymi
- kefir, jabłko
- makaron pełnoziarnisty + sos tuńczykowo-szpinakowy
- dwie kromki chleba razowego z pastą z avokado
- jajecznica z dwóch jajek z pomidorem i szczypiorkiem


*workout*
jeszcze nie dziś


*water*
ok. 1 litr + dwie zielone herbaty


W środę są zawody międzyklasowe w siatkę i nie zamierzam z nich zrezygnować! Co równa się oszczędzaniu kostki jeszcze kilka dni.

Ale, ale, ale!
Dziś rano stanęłam na wadze, aby dowiedzieć się jakie są skutki dwóch tygodni bez ćwiczeń - *waga stoi w miejscu* nie przytyłam nic a nic! Ha!

Tęsknię za potem, matą, wyciskiem, muzyką.
Coraz bardziej nabieram ochoty na bieganie!





*BURN BABY BURN* !!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dziś w roli głównej kuskus z warzywami z patelni!
Pyyycha!

*diet*
- kromka chleba razowego + łosoś wędzony + serek do smarowania 5% + szpinak baby
- kefir, pół jabłka
- placuszki z tuńczyka + kuskus z warzywami z patelni + szpinak baby
- jajko na twardo z pastą z avokado + serek wiejski lekki


*workout*
już niedługo


*water*
ok. 1,25 litra + dwie zielone herbaty


Jest okej, prawda?
Jutro ćwiczenia! Coś wreszcie muszę zrobić, bo zwariurię!
___________________________________________________
*Chris Evans* Czy on nie jest boski?
"Ilu miałaś facetów" i on <3 popołudnie udane!
Mówiłam już, że uwielbiam wszelkie romansidła?




*BURN BABY BURN* !!
  • awatar little.mo: Ciekawa sałatka... z kurczakiem i truskawkami :D hmmm :P Nigdy nie jadłam kuskus... Aż wstyd się przyznać! :D
  • awatar Genttle: Muszę w końcu kupić kuskus. :D
  • awatar EffyDreamer: jest lepiej niż okey! ;D super Ci idzie! ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie wiem co się dziś stało, ale jeśli chcecie poczytać o kolorowych, smacznych posiłkach i wyczerpujących, cudownych ćwiczeniach to lepiej przejdźcie na innego bloga.


*diet*
- 3 racuchy z jabłkami, domowe ciasto drożdżowe babci + mleko
- łyżka gotowanych ziemniaków + sos mięsny + surówka z kiszonej kapusty i marchewki


*workout*
kostka jeszcze nie zdała egzaminu - najpierw muszę się nauczyć chodzić bez stabilizatora, a potem zacząć robić nią cokolwiek innego


*water*
ok. 1, 75 litra + trzy zielone herbaty


Bosko.
Wstałam bez planu na zdrowe śniadanie. Poszłam do kuchni - uśmiech taty, przygotowane ciasto i jabłka na racuchy. Usmażyłam racuchy zapominając o bożym świecie i zajadając babciną drożdżówkę popijając mlekiem. Nie zjadłam dużo - wierzcie mi.
Brzuch jak bańka.
Dobra. Lecimy dalej. Cały czas brzuch bańka - tata robi obiad i zanosi się z radości, że jem z nimi. No tak - niedziela - obiad z rodzinką.
Brzuch jak bańka x2.

I tyle.
Nie wiem co się stało dziś.

Jutro będzie dużo, dużo lepiej
Rejony!
Nie gram, ale będę z dziewczynami <3
Damy czadu


W tym tygodniu:
- zasadzić owies, bazylię i oregano
- pojechać do lekarza po skierowanie na badania tarczycy
- niemiecki - popraw, zalicz
- angielski
- wypożyczyć następną książkę (oddać Wiśniewskiego)


Czemu muszę siedzieć, kiedy mam ochotę i motywację biec do utraty tchu???

Dobranoc

PS. Zostawiam całusa dla Ciebie, *be perfect every day ♥*




*BURN BABY BURN* !!
  • awatar Gość: Dokładnie jutro bd lepiej :) Dasz radę! :*
  • awatar Genttle: Dzisiaj za to dasz z siebie wszystko, a wczorajszy dzień niech będzie dla Ciebie motywacją. :-*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Brrrr...
Zimno!

Nie pokrzyżowało mi to planów, ale wiatr + stadion to nei jest najlepsze połączenie. Chłopaki przegrali - szkoda mi ich, byli nastawieni na zwycięstwo, ale życie lubi zaskakiwać.

*diet*
- kromka razowca z serkiem do smarowania 5%, łososiem wędzonym i szpinakiem baby + mus owocowy: kiwi, pół pomarańczy
- garść słonecznika, dwa wafle ryżowe
- 'hamburger' = bułka razowa, burger z tuńczyka, papryka czerwona, sałata lodowa, szpinak
- kefir
- jajecznica z trzech jajek z cebulką i cukinią + kromka razowca
- słonecznik


*workout*
# chodzenie (ponownie - jutro może zdecyduję się na coś mało obciążające kostkę)


*water*
ok. 1,5 litra + dwie zielone herbaty + napar z mięty


Herbatka bardzo dobra - tego się spodziewałam!
Jutro niemiecki, poniedziałek - rejony (nie zagram, świetnie.)




*BURN BABY BURN* !!!
______________________________________________
Macie ochotę na hamburgera? http://kulturystyka.pl/burgery-z-tunczyka/
Bułka, warzywka i gotowe Polecam! Pychota!
  • awatar motywacjachwiehaca: Kiepska pogoda nigdy nie pokzyzuje nam planow nie wolno sie poddawac ! :)
  • awatar Humraa: Staraj się oszczędzać tą kostkę :) nie przepadam za tuńczykiem :P
  • awatar little.mo: U mnie też kiepska pogoda :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
*Dzień na dwóch nogach!*

Duuuużo chodziłam, wdychałam świeże powietrze i cieszyłam się pięknym kwietniowym słońcem - czego chcieć więcej?

Penthousa, jaguara, Iphona, własnej firmy, leku na raka, wehikułu czasu, wszystkich książek Wiśniewskiego, perfum Channel...

OKEJ, można chcieć więcej
Ale dziś do szczęścia była mi potrzebna tylko budka ze zdrowym, mało przetworzonym jedzeniem bez cukrów i substancji zagęszczających. No i jej nie było!

Tym krótkim wstępem chciałam Was poinformować, że po prostu dziś nie miałam jak zjeść na obiad czegokolwiek z mojej własnej lodówki w mieszkanku i poratowały mnie wafle ryżowe, których często nie jadam.

*diet*
- owsianka z jabłkiem, cynamonem i suszoną śliwką
- dwie kromki chleba razowego z serkiem do smarowania 5%, łososiem wędzonym i szpinakiem baby
- porcja kaszy manny z gorzką czekoladą i migdałami
- paczka wafli ryżowych z algami
- zupa ogórkowa z jajkiem


*workout*
# chodzenie - normalnie tego nie liczę jako trening, ale sytuacja wymaga


*water*
ok. 1 litr + dwie zielone herbaty


Dziś:
~ byłam u dermatologa - niestety nie mógł mi pomóc - sprawy genetyczne
~ poczytałam o kwasach - przwdopodobnie zdecyduję się na Pharmaceris z kwasem migdałowym 10%
~ kupiłam chińską zieloną herbatę - szukałam i znalazłam, jutro pierwszy test
~ ogarnęłam ceny patelni - zastanawiam się nad grillową, macie, polecacie?

Jutro mecz chłopaków, sprzątanie, zakupy i trochę angielskiego.

Dobranoc!





*BURN BABY BURN* !!
  • awatar Humraa: hahaha też bym dużo chciała, ale książek to nie koniecznie :P
  • awatar mała_pomarańcza: chodzenie też jest męczące, więc spokojnie można je uznać jako trening :) super bilans :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tortille...
Pizza...
Skrzydełka...
Smażony kurczak z warzywami...

*Ha! Nie dałam się!* Miałam to wszystko pod nosem, a skierowałam nogi do Biedronki i kupiłam paczkę mini-marchewek! Przepyszna opcja na przekąskę

Angielski dziś zaliczony, został tylko ten nieszczęsny niemiecki. Wszystko spada na wtorek, ale mam weekend i muszę się *zmobilizować!*

*diet*
- owsianka z bananem, żurawiną i wiórkami kokosowymi
- kefir
- serek danio z czekoladą
- sałatka: pierś z kurczaka, szpinak, ogórek, papryka czerwona, makaron pełnoziarnisty świderki /mmmm :3/
- paczka mini-marchewek


*workout*
dużo chodzenia (w porównaniu do ostatniego tygodnia - ogromna ilość!)


*water*
ok. 1 litr + dwie zielone herbaty


Zakupy udane i nieudane. W zależności jak na nie spojrzymy. Główny priorytet kupiony:
Młody z butów zadowolony i przeszczęśliwy

Ale poza tym to nie było nic interesującego. Nie miałam nastroju na zakupy, byłam zmęczona i wpadłam w taki melancholijny nastrój, że najchętniej usiadłabym na ławce przed galerią chrupiąc marchewki i wsłuchując się w życie miasta.

Jutro dermatolog - pokładam w nim wielkie nadzieje!

Plany na weekend już są?
Dobranoc





*BURN BABY BURN* !!
  • awatar want-to-be-skinny: plany na weekend można powiedzieć, że juś są, ale jestem dumna, że się nie dałaś temu niezdrowemu jedzeniu! :D trzymaj tak dalej ;)
  • awatar mała_pomarańcza: świetnie ci poszło, gratuluję że się nie poddałaś.
  • awatar EffyDreamer: wow, dałaś radę! ja na pizzy na pewno bym poległa - jestem od niej uzależniona :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Witam Wam moje Drogie
Kolejny dzień za mną.

Spożywka kupiona ^^
m.in.
- szpinak baby
- cukinia
- pomidory
- kefir
- papryka
- gorzka czekolada
- łosoś wędzony

Minusem tejże środy, był wniosek, do którego dziś doszłam - *gdy nie mogę ćwiczyć, ciężej mi jest kontrolować co jem, mam słabszą silną wolę i ulegam namowom słodkiego i niezdrowego. Poradzicie coś?
Kiedy ćwiczę jest jakoś... łatwiej.*
A teraz czuję się okropnie, bo od czwartku kiwam tylko palcem..

*diet*
- owsianka z bananem, żurawiną i wiórkami kokosowymi
- kefir
- sok pomidorowy pikantny, 2 jabłka
- zapiekanka brokułowo-makaronowo-cukioniowo-kurczakowo-camembertowa :3
- mała porcja lodów śmietankowych
- pół bagietki z masłem czosnkowym


*workout*
chcę!
ale nie mogę jeszcze


*water*
ok. 1,25 litra + 3 zielone herbaty


Drugi kwietnia to dobry czas na zrobienie porządków w głowie i zaplanowanie nowych celów

Jak tam *marzec*?

Nawet okej, nie narzekam. Mogłoby być lepiej z ćwiczeniami i słodyczami, ale naprawdę nie mam pojęcia jak się od tego cholerstwa uwolnić!

*Kwiecień*

Do takich niepewnych planów wrzucam jeszcze:
- *zacznij stosować kwas migdałowy 5 lub 10%*
- *kup karnet na siłownię i pojawiaj się tam 2 razy w tygodniu*

Jak Wasze kwietniowe nowomiesiącowe poastanowienia? ^^

Dobranoc!

PS. Niby wszystko jest okej, uśmiecham się i w ogóle, ale czuję się okropnie z myślą, że nie mogę nic zrobić z narastającym tłuszczem, którego jescze kilka dni temu się pozbywałam...






*BURN BABY BURN* !!
__________________________________________________
Gdyby któraś z Was nie wiedziała co jutro na obiad to polecam dziś wypróbowany przepis (lekko zmodyfikowany do moich potrzeb): http://awa1.nazwa.pl/691/Lekka-zapiekanka-brokulowa-z-camembertem

Smacznego
  • awatar Genttle: Mmm, ta zapiekanka do mnie przemawia. Zamiast myśleć o grzeszkach ucz się. ;) Albo zajmij głowę czym innym. :D
  • awatar little.mo: własnie mi przypomniałaś, że mam ochotę na szpinak! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


*Kwiecień*
Nowy miesiąc to *2592000 nowych sekund* czekających na znalezienie w nich chwili szczęścia!


Na niemiecki dziś niestety nie dotarłam (^^), ale zaliczę w drugim terminie i nikt się nie obrazi.
Było to w pełni uzasadnione nienauczenie się.


Żartuję.
Miałam mnóstwo czasu, ale oczywiście jak to normalny człowiek odkładałam to na ostatnią chwilę i klops!

Jutro też dodam podsumowanie marca i plany na kwiecień. Poinspiruję się trochę waszymi ^^ i zmodyfikuję te, które już mam.

*diet*
- owsianka z babanem i suszonymi śliwkami
- kefir
- mała kromka chleba pszennego z żółtym serem, wędliną i sałatą masłową
- kromka chleba żytniego z serkiem do smarowania 5%, jajkiem na twardo i camembertem lekkim + ogórek zielony
- 'bliny' tuńczykowe + ryż brązowy + pomidor


*workout*
wieczorami kiedy chciałabym porobić choćby brzuszki, stopa boli tak bardzo, że nie mogę ruszyć sobą, a co dopiero nią...


*water*
1,5 litra + dwie zielone herbaty


Jutro środa, wolne popołudnie, uzupełnienie zapasów spożywki i nauka na angielski. W czwartek zakupy!

Dobranoc

PS. Z kostką Was wkręcam. Nic mi nie jest, tylko ćwiczyć mi się nie chce...





*BURN BABY BURN* !!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Poniedziałek.
Kolejny tydzień przede mną. Do typowych zajęć dochodzi jeszcze dbanie o skręconą kostkę i nie wysilanie się.

Zwolnienie z wf'u mam na 3 tygodnie - dopiero po świętach będę mogła normalnie ćwiczyć.
Domowe ćwiczenia wprowadzę oczywiście wcześniej - może już w weekend, lub w następym tygodniu. Muszę być pewna mojej stopy, a jak na razie tego nie widzę.


A i ta pizzerka - moje gapiostwo: nie wzięłam kefiru z domu, a głód doskwierał. Na przyszłość mam nauczkę


*diet*
- jogurt naturalny z płatkami owsianymi, żurawiną i wiórkami kokosowymi
- pizzerka
- 'bliny' tuńczykowe + ryż brązowy + ogórek zielony
- jajecznica z dwóch jajek z cebulką i cukinią


*workout*
trzymajcie kciuki, oby jak najszybciej!


*water*
ok. 1 litr + dwie zielone herbaty


Jeszcze nauka i mogę iść spać, ale jestem z siebie dziś zadowolona, bo ogarnęłam prawie wszystko (niemiecki! grrr)







*BURN BABY BURN* !!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Niedziela - jutro powrót do rzeczywistości.

Stabilizator na kostkę, trochę za duże buty, plecak, dobre śniadanko i w drogę!

Jutro do przeżycia:
-nauka na niemiecki
-nauka na pp

Mam ochotę na zakupy! Wydaje mi się, że daaawno nie kupowałam już nowych ubrań i kosmetyków. A uzbierała się już tego spora lista

Podsumowując moje trzy dni wolnego + weekend:
1. Nie ćwiczyłam przez ostatnie 4 dni WCALE
2. Siedziałam w domu, świeże powietrze wdychając przez uchylone okno
3. Angielskiego nieprzymusowego nie ruszyłam (chociaż ściągnęłam książkę, którą zamierzam realizować po kawałku)
4. Spędziłam godziny na oglądaniu polskich vlogerek na youtube

Cudownie, prawda? -.-

*diet*
- jajecznica z dwóch jajek z pomidorem + kromka razowca
- jabłko, jedna łodyga selera naciowego
- talerz kaszy manny na mleku 1,5% z wiórkami kokosowymi i cynamonem
- udko z kurczaka pieczono-duszone + łyżka ziemniaków + surówka z kiszonej kapusty i marchewki
- kilka rurek z nadzieniem czekoladowym
- serek wiejski z pomidorem, ogórkiem, selerem naciowym, plastrem szynki
- kromka chleba żytniego z jajkiem na twardo i pomidorem


*workout*
znów muszę zostawić ten punkt bez wartościowej treści


*water*
ok. 1,75 litra + dwie zielone herbaty


Plany na ten tydzień:
- szkoła:
*fizyka *zaliczone*
*niemiecki *zaliczone*
*biologia *zaliczone*
*angielski *niezaliczone*
- Wiśniewski i jego "Ukrwienia" *zaliczone*
- środa = urodzinowa pizza z dziewczynami *zaliczone*
- ogarnąć sprawy siłowni i trenerów personalnych - zdecydować co dalej *niezaliczone*
- ściągnąć jakiś program z 'najpowszechniejszymi' słówkami angielskimi (czy coś takiego) *50/50*
- dwie zielone dziennie! *zaliczone*
- zrobić obiad z owocami morza *niezaliczone*
- środa-piątek po 1 pełnej godzinie ćwiczeń! *niezaliczone*


A teraz?
- dwie zielone herbaty dziennie
- zrobić zakupy kosmetyczne
- zacząć przerabiać książkę z gramatyką angielską
- piątek = dermatolog o 11


Kończy mi się zielona herbata.
Jaką Wy najbardziej lubicie?
Jaka liściasta jest najlepsza?

Dobranoc!




*BURN BABY BURN* !!
  • awatar TheMeaningOfMyLife: Ładny bilans :) tak to już jest, że nauka przekreśla cwiczenia , bo nie mam już na nie czasu
  • awatar little.mo: Powodzenia i miłego dnia! :)
  • awatar Genttle: No to nie poszalałaś z ćwiczeniami, ale spokojnie... Nadrobisz! <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj sto procent zdrowia!
Nie mogę się ruszać, to chociaż będę dobrze jeść!

Wzięłam długą, gorącą kąpiel, umyłam włosy, pomalowałam paznokcie, ubrałam się w kolorowe ciuchy i poczułam się jak nowo narodzona


*diet*
- dwa jajka na miękko + smoothie: pół banana, pół pomarańczy, mleko 1,5%, otręby owsiane
- jajecznica z dwóch jajek z pomidorem + kromka razowca
- pierś z kurczaka z cukinią + kasza jęczmienna + sałata z ogórkiem, pomidorem, porem
- kromka razowca w jajku z przyprawami, pomidorem i szczypiorkiem
- jogurt naturalny z płatkami owsianymi, wiórkami kokosowymi

/w międzyczasie podjadałam migdały - mam za dużo czas i jestem głodna /


*workout*
trochę sprzątania, ale w większym stopniu dalsze uklepywanie tłuszczyku -.-


*water*
ok. 1,5 litra + trzy herbaty (w tym dwie zielone)


Może i wydaje się mało zróżnicowane to moje jedzonko, ale niestety zakupy musiał mi zrobić tata. Podałam mu listę podstawowych rzeczy, bo w szczegóły nie warto wchodzić. To jednak facet

Co tam u Was, lejdis?





*BURN BABY BURN* !!!
  • awatar little.mo: nie ma co zadręczać biednych facetów :P
  • awatar FIT&RAW: Białko pochodzenia zwierzęcego nie jest takie zdrowe. Jest odpowiedzialne za masę chorób i problemów ze zdrowiem.
  • awatar Skinny18: dobrze jest, jak na to że mało możesz się ruszać, to dieta ci idzie idealnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cały bezproduktywny dzień w łóżku.

Ratunku!!

Nie mogę chodzić.
Oprócz czytania diesiąty raz Women's Health i Wiśniewskiego oraz oglądania filmików na youtube nie mogę robić nic -.-

Jezzz...
Jak przeżyć dni przymusowego leżenia, kiedy ja właśnie chcę się ruszać! ćwiczyć! chorroba!

Nie jestem ostatnio przykładna, jeśli chodzi o bilanse i ćwiczenia, ale dziewczyny - umówmy się - *jutro rano wracam do przyjaźni ze zdrowym jedzeniem, a gdy kostka wydobrzeje ćwiczyć będę przykładnie i świecąc się od potu*
Okej??

/możecie mnie trochę zjechać/


*diet*
- kromka chleba razowego z sałatą lodową, camembertem lekkim i ogórkiem
- spagetti z mięsem mielonym i serem
- danio karmelowe
- trochę babki
- garść migdałów


*workout*
uklepywanie tłuszczu na moim brzuchu w pozycji leżącej


*water*
ok. 2 litry + trzy herbaty (w tym dwie zielone)


Nie mam słów do siebie.

Branoc!

PS. Wydaje mi się, że wychodzę na tym blogu na kompletną niezdarę -.-




*BURN BABY BYRN* !!
  • awatar TheMeaningOfMyLife: Bywa tak.. Po prostu teraz trzymaj mocno diete i też coś schudniesz ;)
  • awatar Humraa: Nie oceniaj sie tak surowo. Musisz czekac az z kostką będzie dobrze. Nie ma co szarżowac bo bedzie tylko gorzej
  • awatar Skinny18: nie Twoja wina że uszkodziłaś się i teraz musisz przymusowo odpoczywać :) Wprowadź zdrową dietę a jak tylko będzie lepiej to ćwiczenia i będzie dobrze
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Pamiętacie mojego wybitego palucha?
Dzięki, ma się dobrze

Gorzej z kostką...

Jutro w domu. Pojutrze w domu. Popojutrze w domu. Popopojutrze w domu...

Skręciłam kostkę.

Żeby to jeszcze śmieszne było. Zabawne. Ale nie.

Okej, okej. Jest okej
Nie. Nie jest. Boli jak chole... strasznie.

O ćwiczeniach mogę zapomnieć przez najbliższe kilka dni. *Pięknie*

Z jedzeniem jest tak: najpierw nie chciało mi się jeść, potem zasnęłam, obudziłam się, popłakałam z bólu i zjadłam przygotowane przez mojego tatusia pierożki.
Inspirująca historia, wiem

*diet*
- owsianka z żurawiną, wiórkami kokosowymi i suszoną śliwką
- jogurt naturalny z płatkami owsianymi, żurawiną i morelą suszoną
- jogurt pitny truskawkowy
- trochę czekolady /zajadałam ból/
- 4 pierogi z mięsem


*workout*
bez komentarza


*water*
ok 1,25 litra + dwie zielone herbaty


Kończę ten cudowny, pierdołowaty post i wracam do oglądania lisiego piekła.

Życzę Wam ani jednej skręconej kostki!

_____________________________________________________
EDIT:
Dopiero teraz zauważyłam

Jest Was już setka!
Dziękuję, że ze mną jesteście i chcecie być

Tak długo jak Wy dla mnie, ja będę dla Was.
  • awatar want-to-be-skinny: oj tam, wrócisz do formy! albo ćwicz na jednej nodze :D nie no żartuję, kuruj się ;*
  • awatar Humraa: Nie masz co nawet myśleć o ćwiczeniach, musisz wyzdrowiec i dopiero
  • awatar little.mo: którego stopnia masz skręcenie? ja jakiś czas temu miałam skręcenie 1wszego stopnia! bolało jak cholera, ale dało sie z tym chodzić po tygodniu! :D Kontuzje to zło! 2 tygodnie sama płakałam w domu, bo miałam stłuczoną stopę!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Witam Piękne Panie ^^

Środa rozpoczęta dosyć leniwie - śniadanko, facebook i długie wstawanie. Potem pomaganie w szkole i impreza z dziewczynami <3

Jakiś dzisiaj *miły dzień*
1. Profesorka dyrygująca całym dniem otwartym w szkole, dekoracją itp. wychwalała mnie cały ranek Że do samorządu mnie trzeba wkręcić, bo ja taka rezolutna, mądra, wszędzie mnie pełno... Matko! Miło mi strasznie!
2. Moja trenerka miała dziś zapchany dzień, ale wpadłam do niej na chwilę z ciastem urodzinowym - od razu oczka zaszklone i wielki uśmiech!
3. Czytałam Wasze życzenia kochane! Dziękuję! Pięknie dziękuję, bo wiem, że przy takiej ilości muszą się spełnić!

Dzisiaj słabo z tym bilansem. Trochę kiepsko, bo kilka ostatnich dni było bardziej na kciuk w dół.
Ale koniec tego dobrego i wszystko wraca do normy! Bez tortów, pizzy i cukierków!

A dzisiaj:
*tort*
*świeczki*
*pizza*
*prezenty*
*dziewczyny*
*atmosfera*
Wszystko cudne!


*diet*
- dwa gofry: jeden z rozpuszczoną czekoladą, drugi z kiwi
- sok pomidorowy pikantny
- jogurt naturalny z płatkami owsianymi, żurawiną i morelą suszoną
- pierś z kurczaka w przyprawach + kus-kus + sałatka z ogórkiem i porem
- pizza, tort


*workout*
# 10 pompek męskich
# 10 minut pośladków z Tiffany
# 8 min abs


*water*
ok. 1,25 litra + dwie zielone herbaty


Z treningiem dzisiaj musiałam przyhamować, bo po wczorajszej Jillian mam (o dziwo!) niesamowite zakwasy! Ciężko mi było podnieść nogę do góry przy ćwiczeniu pośladków.
A jutro muszę się ruszać, bo trening <3

Kocham Was!
Dobranoc




*BURN BABY BURN* !!
  • awatar TheMeaningOfMyLife: Urodzinki to można sobie pozwolić na małą rozpuste ;-) Wszystko najlepsze!! Żeby Ci szybko i łatwo spadły centymetry :-D
  • awatar want-to-be-skinny: no tak bilans rzeczywiście dość słaby ale czasem można sobie pozwolić :) mam nadzieję, że dziś było już ładnie? :>
  • awatar Gość: mmm pysznie ..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
No i przeżyłam!

Bilans zepsuł się trochę przez *moje dzisiejsze coroczne święto* ;D

Level up!
Rok więcej. Mam nadzieję, że za kolejne 365 dni napiszę Wam tutaj mój bilans rozpisany w proporcjach białko/węgle/tłuszcze i pochwalę się moim pięknym brzuszkiem!


*diet*
- owsianka z jabłkiem, suszoną morelą
- cukierasy
- dwie kromki razowca z sałatą lodową i wędliną drobiową
- 3 malutkie kawałki pizzy
- kotlet z mięsa mielonego z pieczarkami, jabłko


*workout*
# Jillian Michaels: No More Trouble Zones- Complete Workout
# 30 pompek męskich
# 1 min plank


*water*
ok. 1 litr + dwie zielone herbaty


Dzisiaj postawiłam na godzinny trening z Jillian i to był *strzał w dziesiątkę* !
Zamiast męczyć się i wyszukiwać - wszystko miałam w jednym miejscu.
Momentami pot lał się po całym ciele!


Dziś po południu zaczęła się moja *5-cio dniowa laba*
Oczywiście nie w pełni - nauka i treningi swoją drogą

Jutro kupić wodę i spożywkę, bo w lodówce mam tylko jogurt naturalny i ... światło!
Z czego te mięśnie mają się robić??
Punkt przewodni zakupów: *warzywa*, *owoce morza* i *płatki owsiane*

Jutro kolejna godzina cudnego wysiłku! Czuję się wspaniale!! (i chętnie powtórzyłabym tę godzinę jeszcze raz dzisiaj!)

Miłej wiosennej środy!




*BURN BABY BURN* !!
  • awatar Humraa: wszędzie te kiwi :D dobrze ze nie lubie, ale czasami język mnie po nim boli :p
  • awatar Genttle: Sto lat! Sto lat! <3:-* Oby Ci się wszystko udało. :D
  • awatar EffyDreamer: jak ja zazdroszczę wszystkim którzy mają czas i miejsce na treningi! ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Witam witam!
Mam 5 minut na napisanie postu i spadam do fizyki.
Dzisiaj roboty po pachy. Najpierw szkoła, nerw, latanie po mieście, nauka, nauka, nauka. Ciężko mi było znaleźć na cokolwiek czas - w tym niestety na porządne ćwiczenia i jedzenie.

Ale nie jest aż tak źle
Jeśli przeżyję jutro, to będzie luzik. Będę więcej ćwiczyć, ładniej i nowo jeść (ostatnio *nie mam pomysłów na kolacje* -.- podrzucicie coś?)


*diet*
- owsianka z żurawiną, suszoną śliwką, wiórkami kokosowymi
- kefir, mandarynka
- dwa jabłka
- makaron pełnoziarnisty z sosem pieczarkowym z rukolą
- 2 wafle ryżowe, kawałek ciasta, trochę pieczeni + korniszon


*workout*
# 10 min pośladków z Mel B
# 20 pompek męskich


*water*
ok. 1 litr + dwie zielone herbaty


Lecę! Jutro będzie lepiej (o ile przeżyję!)
Dobranoc




*BURN BABY BURN* !!!
  • awatar motywacjachwiehaca: U mnie kolacja to przewaznie blonnik w postaci platkow z mlekiem lub pieczone jablko czasem jogurt:)
  • awatar Arcydzieło.: ja na kolację jem zazwyczaj to co zostało z obiadu, hehehe :P
  • awatar Gość: na pewno bedzie lepiej ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Niedziela = rodzinne spotkania

Nie pamiętam kiedy była u nas w domu taka "schadzka" całej rodzinki
Pojadłam trochę, przyznaję.
No i zrobiłam regenerację, bo zakwasy w plecach po zawodach i wczorajszym treningu były okropne


*diet*
bilans zbyt demotywujący zarówno mnie jak i Was


*workout*
regeneracja


*water*
ok. 1,25 litra + dwie zielone herbaty


Plany na ten tydzień:
- zawody 21.03 *zaliczone*
- sprawdzian z matematyki i niemieckiego *zaliczone* /z niemca nie było - piszę we wtorek/
- iść do hufca - oddać papiery *niezaliczone*
- przeczytać Makbeta *zaliczone*
- dwie zielone dziennie *zaliczone* /w piątek było zero, ale reszta dni - po dwie! postęp!!/
- weź się za ten angielski! *niezaliczone*


A teraz?
- szkoła:
*fizyka
*niemiecki
*biologia
*angielski
- Wiśniewski i jego "Ukrwienia"
- środa = urodzinowa pizza z dziewczynami
- ogarnąć sprawy siłowni i trenerów personalnych - zdecydować co dalej
- ściągnąć jakiś program z 'najpowszechniejszymi' słówkami angielskimi (czy coś takiego)
- dwie zielone dziennie!
- zrobić obiad z owocami morza
- środa-piątek po 1 pełnej godzinie ćwiczeń!


Lecimy z pierwszym pełnym tygodniem wiosny!
Uśmiechnięci jak wiosna. Piękni jak wiosna.
Może jakieś biaganko z Julą? Zobaczymy



*BURN BABY BURN* !!
  • awatar Genttle: Pewnie nie było tak źle z tym bilansem, ale lecimy dalej. :D
  • awatar Pani Wellness: Dokładnie tak, pół cukinii obrałam w takie dłuższe paseczki, dodałam łyżeczkę miodu i polałam oliwą (dodałam też trochę soli i odrobinę bazylii), całość wymieszałam i była pycha!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pierwsze sobota wiosny!
Jak ją spędziłyście?
U mnie dobra impreza z niesamowitą muzyką i zdradliwymi krakersami!

Jutro się rodzinka schodzi, trochę bilans może być brzydki, ale cóż zrobić - mam sobie odmówić urodzinowego torta??


*diet*
- owsianka z kiwi, wiórkami kokosowymi, żurawiną i daktylem suszonym
- duży jogurt brzoskwinia-marakuja z płatkami owsianymi
- makaron pełnoziarnisty + pierś z kurczaka z pieczarkami i cebulką + paski cukinii
- jajko na miękko
- krakersy


*workout*
# 8-Minute Boot Camp Workout
# 10 Minute Ab Workout: How to Get a Six Pack
# Super strong glutes workout
# Toned Arms Workout


*water*
ok. 1,25 litra + dwie zielone herbaty


Niedziela = spacer z eM, nauka i rodzinka.

btw.
Drogi języku angielski
Wejdź do mojej głowy proszę Cię, gdyż chcę kiedyś zwiedzić cały świat, a bez Ciebie u mego boku będzie mi bardzo trudno. Chcialabym, żebyś pomógł mi też w znalezieniu dobrej pracy i realizacji samodoskonalenia.
Proszę, znajdź mnie i współpracuj ze mną.

Twa zawsze oddana
Ann




*BURN BABY BURN* !!!
  • awatar Genttle: U mnie też rodzinka się schodzi, ale postaram się być silna i żadnych słodkości. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Sto jeden (aż się ciśnie na usta dalmatyńczyków )

*WYGRANAAAAAAAA*

Jeaah! Jedziemy na rejony siódmego kwietnia ^^

Smutek mnie złapał po zawodach, bo ostatni raz gramy u siebie w obecnym składzie
Po zawodach była zwycięska pizza (a raczej trzy )
Ah! Uwielbiam te dziewczyny!

*diet*
- owsianka z wiórkami kokosowymi i kiwi
- grahamka z żółtym serem, ogórkiem i sałatą lodową
- pizza ^^
- kefir


*workout*
# zawody


*water*
ok. 1 litr


Ah, zapomniałabym się pochwalić jaką jestem pierdółką Na rozgrzewce wybiłam palucha i grałam potem mecz. Spięłam poślady, w głowie "co?! ja nie zagram?!". No i *zagrałam jak najlepiej mogłam*

Uuuuuuuu! Mam ochotę krzyczeć! Pokrzyczycie ze mną?!






*BURN BABY BURN* !!
  • awatar LittleThings.: hihi gratuluje ;) woow to się nazywa determinacja, żeby grać z obolałym paluchem :* podziwiam :)
  • awatar Genttle: No jesteś silna i dałaś radę. :D Nawet z tą pizzą bilans jest dobry. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Trzy, dwa, jeden.. start!

*STÓWKA* nam stuknęła!
100 dni temu postanowiłam wziąć się za siebie - zacząć zdrowo jeść i ćwiczyć boso w domu na ręczniku.
Ręcznik zamieniłam na matę.
Bose stopy na Nike Revolution 2.
Ale nastawienie i power jest ten sam! Były wzloty i upadki - ale ocierałam pot z czoła, krew ze zdartego po upadku kolana i kroczę dalej!
Do celu

Na 100 dni:
→ 100 pompek
→ 100 półbrzuszków
→ 100 przysiadów
i powrót do źródeł - kochana Mel B.


*diet*
- smoothie: 2 kiwi, pół pomarańczy, jogurt naturalny
- pół pomarańczy, parę cukierków,
- dwie kromki razowca + sałata lodowa + jajko na twardo + pół woreczka kaszy jęczmiennej
- makaron pełnoziarnisty + sos szpinakowy z tuńczykiem /pyyyycha!/
- łyżka gotowanych ziemniaków + trochę sosu mięsnego + 2 korniszony


*workout*
# 100 pompek męskich
# 100 półbrzuszków
# 100 przysiadów
# 10 minut pośladków z Mel B
# ABS z Mel B
# Best Calf Workout for sexy calves


*water*
ok. 1,5 litra + trzy herbaty (w tym dwie zielone)


Nie robimy stopu. Biegniemy dalej!
Biegniecie ze mną, prawda? ^^
Nie sto dni, tylko tysiąc!
____________

Jutro zawody. Denerwuję się jak cholera.
Dam z siebie *wszystko* !
____________





*BURN BABY BURN* !!!
  • awatar EffyDreamer: powodzenia, trzymam kciuki! ;D
  • awatar blazzze: O jeeej, 100 dni, gratuluję, podziwiam i zazdroszczę :P A bilans taki śliczny, że aż sama bym to wszystko chętnie chapła :D Trzymam kciuki za dalsze sukcesy !! ;) :*
  • awatar deszczowa_nimfa: powodzenia na zawodach ;) i pięknie Ci idzie, gratuluję 100 dnia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzień dobrrry!

Wczorajszy dzień mógłby się zakończyć na godzinie 19 Dodałabym piękny wpis o tym jak pięknie zjadłam i ćwiczyłam później, ale NIE!

Odwiedziłam ciocię, którą widzę raz na ruski rok i jak to baby... zasiedziałyśmy się do 22.30.

Ćwiczenia - NIE
Wafelki - TAK
(mądre dziewuszki robią odwrotnie - pamiętajcie!)


*diet*
- owsianka z suszonymi daktylami
- jogurt naturalny z płatkami owsianymi, suszoną żurawiną i śliwką
- korniszon, kromka razowca, kawałek camemberta figura
- kasza jęczmienna + pierś kurczaka z cebulką i porem + brokułki
- kawałek piersi w pergaminie + kapusta czerwona
- wafelki -.-


*workout*
nothing


*water*
ok. 0,5 litra + 3 zielone herbaty


Siedzę w domku, zrobię porządki, wypocę trochę kalorii i wezmę cudną kąpiel ^^

Miłego dnia!




*BURN BABY BURN* !!!
  • awatar LittleThings.: Hey ;3 Dopiero dziś trafiłam na twojego bloha i żałuję że tak późno ;___; po przeczytaniu kilku wpisów od razu dostałam jakiegoś mega kopa! bardzo mnie zmotywowałaś do większego zaangażowania się w trening i za to wielkie dzięki :* podziwiam za wytrwałość i oczywiście gratuluje :3 Blog niesamowity i będę częściej wpadać *.*
  • awatar wonder-wanila: Nie jest źle, coś Ty :) I że aż tyle zielonej herbaty, to gratuluję, ja zazwyczaj jak wypiję jedną, to dla mnie wysiłek :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Słońce, wróć!

Dzień zleciał szybko.
Jutro do biblioteki i do urzędu miasta po papiery. W niedzielę będzie tort (!). Zjem kawałek, a potem co? Wstanę od stołu i oświadczę: "Wybaczcie, ale idę ugotować brokuły, penne pełnoziarniste i przyprawić kurczaka. Nie przerywajcie sobie"

W piątek zawody. Trochę się denerwuję. Trochę bardzo.


*diet*
- jogurt naturalny z płatkami owsianymi i suszonymi morelami, żurawiną
- kefir
- bułka pszenna z pieczarkami, papryką i cebulą
- kromka razowca z serkiem śmietankowym do smarowania 5%, ogórkiem i szczypiorkiem
- świderki pełnoziarniste z kurczakiem w kurkumie i duszoną cukinią
- pół dużego jogurtu naturalnego


*workout*
# 30 pompek męskich
# Lean and lovely Lower Abs Workout-belly workout-flat abs
# 8 min buns
# Best Calf Workout for sexy calves
# Fine Toning Arm Routine | Tone It Up Tuesdays


*water*
ok. 1,25 litra + dwie zielone herbaty


Przydałyby się jakieś zakupy - nowe spodnie, koszulka, bielizna. No i coś tam z kosmetyków - w obecnych widzę już denka.

W kwietniu/maju jadę na paintballa ^^ Mój pierwszy raz, ale cieszę się jak dziecko

Słodkich snów i pięknej, SŁONECZNEJ środy





*BURN BABY BURN* !!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Poniedziałek!
Dar zaczynający nowy, pełen planów tydzień.
Przekleństwo zaczynające zapchany robotą tydzień.

Diabeł nie taki straszny z perspektywy czasu. Ranek był kiepski - pogoda za oknem wcale nie motywowała do wyjścia z ciepłego wyrka. Potem szkoła, korki i troszkę lenia Naszło mnie i dobre 40 minut oglądałam Lekko Stronniczych ^^


*diet*
- owsianka z jabłkiem, suszonymi morelami i żurawiną
- kefir
- bliny tuńczykowe + kus kus z curry + 1/4 zielonego ogórka
- kromka razowca z serkiem śmietankowym do smarowania 5% i szczypiorkiem
- pieczone udko kurczaka + trochę surówki z niedzielnego obiadu


*workout*
# 30 pompek męskich
# 10 minut pośladków z Mel B
# 8 Minute Abs Workout - Quick Abs and Obliques Workout
# Total Arm Workout - XHIT


*water*
ok. 1,5 litra + dwie zielone herbaty


Obiad miałam dzisiaj *nieziemski.*
Zrobiłam drobną modyfikację przepisu na 'bliny' tuńczykowe, który podawałam Wam kiedyś. Nie dodawałam czosnku, za to szczypiorek, ostrą paprykę i koperek. Cuuuudo na języku! I co jeszcze ważne: w żołądeczku też!


Sprawdzianu z niemieckiego nie mam w tym tygodniu, więc rozradowana polecę jutro do gmachu szkolnego jak na skrzydłach ^^

Dobranoc




*BURN BABY BURN* !!!
 

 
Dzisiaj regeneracja. Moich sił, mojego umysłu i moich mięśni.

Okres mnie rozkłada. Okres plus pogoda ... -.-
Poddałam się mu, dziewczyny. Poszła dzisiaj czekolada Była dość wcześnie, więc może nie jest aż tak źle, jak się czuję.

Spożywka zrobiona. Dzisiaj postawiłam na suszone owoce!
- daktyle
- śliwki
- żurawina
- morele
- figi
Wszystko takie pyszne! :3
Do owsianki jak znalazł. Jako zabicie ochoty na słodkie też - dzisiaj ratowały mnie morele.
Jednak trzeba na nie uważać - cukry to cukry.


*diet*
- kromka razowca + 2 korniszony
- 1/3 tabliczki czekolady z orzechami
- makaron pełnoziarnisty z sosem mięsnym z łopatki + surówka z kapusty pekińskiej, marchwi, jabłka, cebuli i jogurtu naturalnego
- owsianka z bananem i suszonymi owocami
- jajecznica z 1/2 pomidora i szczypiorkiem


*workout*
rest


*water*
ok. 1,5 litra + dwie zielone herbaty


Jak tam moje plany tygodniowe?
- wyjazd w poniedziałek do Łodzi na wykłady ✔

- iść w środę/czwartek do orange i playa ☐ /zupełnie nie miałam głowy w tym tygodniu - prawdopodobnie pójdę dopiero w kwietniu/

- kupić nakolanniki ✔

- spotkać się z Julą na rower/rolki/bieganie ☐ /jak wyżej: nie miałam głowy totalnie/

- sprawdzian z angielskiego ✔ /dowaliła trudny jak cholera/

- kino = film 'Kamienie na szaniec" ✔ /mogę powtarzać z miliard razy: niesamowity!/

- dwie zielone dziennie! ☐ /ze dwa/trzy dni była tylko jedna/

A teraz?
- zawody 21.03
- sprawdzian z matematyki i niemieckiego
- iść do hufca - oddać papiery
- przeczytać Makbeta
- dwie zielone dziennie
- weź się za ten angielski!


Dzisiaj uświadomiłam sobie jak bardzo ogranicza mnie moje miasteczko. *Obiecałam sobie, że wycisnę z życia tutaj jak najwięcej się da!*
Rób wszystko na co masz ochotę, *wykorzystuj okazje!*

Lecimy z następnym tygodniem!
Pogoda się ma poprawić, bo jak się przejdę tam w górę, to te chmurki szare mnie popamiętają -.-








*BURN BABY BURN*
  • awatar Genttle: Ten tydzień w pełni wykorzystaj. ;)
  • awatar Gość: zanim sie obejzysz bd po okresie :D biorac pod uwage caly Twoj bilans czekolada to nic takiego :) nie martw zdarza nam sie w koncu hormony hormonami ! ten tyg bd lepszy nie martw sie ! ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Sobota!
Brzydka pogoda pokrzyżowała mi plany - nici z zakupów z Młodym i spożywki. Jutro pojedziemy autem

Cały dzień z eM minął mi jak godzina, może dwie i nie wiadomo skąd zrobił się wieczór. Ogarniając myśli, aby wpisać tutaj mój dzień zorientowałam się, że zjadłam dziś niewiele.
Już wiem czemu
Dostałam comiesięczny prezent od mojej kobietki w środku ^^ A jako, że pierwszy dzień - skurcze niesamowite, brak sił i chęci do ćwiczeń...

*diet*
- talerz zupy ogórkowej z ziemniakami i jajkiem
- mały rogalik z jagodami
- porcja zapiekanki ziemniaczanej: ziemniaki, kukurydza, mięso z karkówki, ser, majonez, keczup
- jabłko, troszkę gorzkiej czekolady i parę suszonych moreli


*workout*
# 10 min pośladków z Tiffany Rothe
# ABS z Tiffany Rothe
# 30 pompek męskich


*water*
ok. 1,5 litra + dwie zielone herbaty


Piękna pogodo - wróć!!

Jutro nauka (Arcy - chętnie oddałabym Ci ten sprawdzian!) i zakupy.

Mam niepohamowaną ochotę na słodkie ... Okresie, czemu mi to robisz??




*BURN BABY BURN* !!!
 

 
Kończymy męczący i mało urodzajny tydzień roboczy.
Wreszcie

Mam nadzieję, że w nowy wejdę z pozytywnym nastawieniem, energią i silną wolą!

Co przyniesie tan tydzień?
- *sprawdzian z języka niemieckiego*
- *zawody* (!!!)
- *oddanie pracy na konkurs fotograficzny*
- *eM*


*diet*
- owsianka z małym jabłkiem, szunym daktylem i morelą
- sok pomidorowy
- pół słodkiej bułki z serem
- sałatka: makaron pełnoziarnisty, kurczak w przyprawach, kukurydza, ogórek, pomidor, por /pycha!/
- talerz zupy ogórkowej z ziemniakami i jajkiem


*workout*
# 1,5 fitnessu na Maratonie Fitness
# trening piłki siatkowej


*water*
ok. 1,25 litra + zielona herbata


Moja trenerka ma problemy. Jakiś dziwny czas - wszyscy są przygnębieni, zawaleni smutkami i zmartwieniami.
Chciałabym im wszystkim pomóc


Jutro spacerek z Młodym (może małe zakupy ;D ). No i uzupełnienie zapasów spożywki ^^





*BURN BABY BURN* !!
  • awatar Gość: Niemiecki? fuu nienawidzę tego języka,tak wiec życzę powodzenia! :P
  • awatar Arcydzieło.: oj napiszę Ci ten sprawdzian z niemca dawaj kartkę :D
  • awatar Gość: powodzenia na zawodach i z tym konkursem!! :) trzymamy kciuki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Obecnie trwa jeden z lepszych wieczorów ostatnio.
Powiem Wam, że ostatnio jakoś się podłamałam i popadłam w beznadzieję - z jedzeniem, z ćwiczeniami, ze szkołą, ze znajomymi - ale ej! nie może dalej tak być!

Dziś pierwszy raz od kilku dni wreszcie zmęczyłam się na macie tak, jak chciałam. Krok w przód

*diet*
- owsianka z małym jabłkiem, suszonymi śliwkami
- sok pomidorowy pikantny (300 ml)
- dwie kromki chleba razowego z bananem, wiórkami kokosowymi i suszoną morelą
- dwie kromki białego chleba w jajku
- dwa pieczone podudzia kurczaka bez skóry + ogórek konserwowy


*workout*
# 1,5 h treningu
# 10 Minute Intense Lower Ab Workout - XHIT
# Best Calf Workout for sexy calves (x2)
# 10 Exercises For A Tight Butt - XHIT
# Total Arm Workout: Biceps GetFitWithLeyla
# Total Arm Workout: Triceps - GetFitWithLeyla
# 10 pompek męskich


*water*
ok. 1,5 litr + dwie zielone herbaty


Pozytywne chwile przez ostatnie dni?

*I. Zakup butów - Nike Revolution 2*
Dorwałam je za 130 zł w rozmiarze 37,5! Niesamowicie się z nich cieszę.
Dzisiaj miały już swoje chrzciny - spisują się jak narazie znakomicie, chociaż moja stopa musi się do nich przyzwyczaić.
Są piękne i spełniają swoją rolę
Kocham je <3


*II. Moje dzisiejsze kanapki*


*III. Sprawdziany z historii i chemii zaliczone na pięć!*


*IV. Mój mały sukces* - czekolada, którą dostałyśmy na Dzień Kobiet od naszych chłopców leży nawet nie skubnięta - od wtorku! Sama oceniam to na baardzo duży postęp


*V. "Kamienie na szaniec"* - już o tym wspominałam, ale napiszę raz jeszcze *film jest niesamowity* (jutro idę go obejrzeć jeszcze raz, tym razem ze znajomymi - będziemy ryczeć wspólnie )


*VI. Piękna wiosenna pogoda!*


Plan:
- przeżyć piątek
- weekend: nauka, sprzątanie w pokoju, ogarnięcie spraw związanych z odżywianiem i treningami, eM








*BURN BABY BURN* !!!
  • awatar Zmotywowana: Cudne te buty :) ja juz mam zakupiona skarbonke i zbieram na podobne buciki do biegania ;)
  • awatar Gość: Cudne te buty :) ja juz mam zakupiona skarbonke i zbieram na podobne buciki do biegania ;)
  • awatar Skinny18: wszystko świetnie, a butów zazdroszczę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wczoraj nie miałam jak dodać wpisu. Tata mi się rozchorował i byłam przy nim.

Wczoraj rest, a dzisiaj lecimy od nowa!

Aaaaa i butki kupiłam!


*diet*
- jogurt naturalny z płatkami owsianymi
- kefir
- grahamka z serkiem do smarowania 5%, sałatą lodową i wędliną drobiową
- zapiekanka: kurczak, makaron penne pełnoziarnisty, brokuły, papryka czerwona, sos pomidorowy, 1/4 camemberta lekkiego
- 1/4 'plastra' karkówki


*workout*
rest


*water*
ok. 1 litr + dwie zielone herbaty

Jest sporo do ogarnięcia. Znowu się przyplątało kilka(naście) problemów i trzeba je powoli ruszyć

Nie poddajemy się! Walczymy!




*BURN BABY BURN* !!!
  • awatar Gość: to może zapisz je sb na kartce i powoli wszystkie rozwiąz :) żebys nie popadala w panike że tyle do zrobienia i nie wiadomo co się dzieje :P i dużo zdrowia dla taty ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Wczoraj wróciłam po 11-stej do domu. Padłam zmęczona po całym dniu, ale warto było!
*Kamienie na szaniec*
Film jest po prostu niesamowity. Wzruszył mnie.. nie, gdzie tam wzruszył - ryczałam jak bóbr.
Warto warto warto!!
Tylko potem się sporo rozmyśla. O życiu. O śmierci. O sensie. O wszystkim.

*diet*
- owsianka z bananem, suszoną śliwką i morelą
- kefir
- grahamka z sałatą lodową, papryką i serkiem do smarowania 5%
- pół dużego jogurtu naturalnego z pomidorem, papryką, sałatą, camembertem lekkim i oregano
- lody
- szklanka soku pomarańczowego


*workout*


*water*
ok. 1 litr + zielona herbata


Nowy świt. Nowa kartka. Nowy dzień. Nowe nadzieje. Nowe plany. Nowa determonacja.

Miłego dnia!


  • awatar Gość: i tez chce pojsc na ten film ! :D skoro mowisz ze warto ^^ super Ci poszlo ! :D
  • awatar mała_pomarańcza: jaki pozytywny dzień :) muszę się wybrać w takim razie na te kamienie na szaniec, bo słyszałam mieszane opinie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wyjazd do Łodzi trochę zepsuł mi dzień, bo nie wiedziałam, że przez 6 godzin będziemy skazani na słodkie bułeczki, pączki.

Bilans niedobry. Muszę się serio ogarnąć, bo nie jest tak, jak wcześniej A bardzo chciałabym, żeby tak było, bo czułam się wtedy bardzo dobrze. Czas zrobić remanent w głowie!

Wróciłam po 14 godzinach i padłam na łóżko. Wstałam niedawno i, żeby nie mieć tak ogromnych wyrzutów sumienia, coś zrobiłam.

*workout*
# 30 pompek męskich
# 50 przysiadów
# 50 półbrzuszków


Za to piłam dziś dużo wody. To na plus.

Szybka kąpiel i wracam spac. Jestem wykończona.

Pinger nie chce współpracować na telefonie -.-
 

 
Lecimy z kolejnym tygodniem!

W sumie to jest już okej. Może nie tak, jakbym chciała, ale okej.

Mniej więcej.

Miałam przepyszny obiadek :3 Uwielbiam kaszę jęczmienną! No i wreszcie włączyłam kaszę do diety - takie zdrowa, a ja ją omijałam.

*diet*
- owsianka z małym jabłkiem, suszoną morelą, daktylem i kakao
- jabłko
- dwie kromki chleba razowego z gotowanym jajkiem i porem
- średni gołąbek z mięsem
- kawałek piernika z dżemem
- kurczak 'z pergaminu' + kasza jęczmienna + gotowany kalafior


*workout*
# 20 pompek męskich
# 60 przysiadów
# 1,5 min plank
# Victoria's Secret Angel Butt Workout - XHIT
# 8 min abs
# 8 min arms


*water*
1,5 litra + 3 herbaty (w tym dwie zielone)


Jak tam moje plany tygodniowe?

- zaliczyć spawdzian z chemii ✔, matematyki ☐, historii ✔ /na sprawdzianie z matematyki leżałam w łóżeczku zdrowiejąc/

- obowiązkowo trening w piątek! ☐ /nie odbył się/

- doczytać "Chłopców" ✔

- umówić się do dermatologa ✔ /termin - 04.04/

- pokombinować z tuńczykiem ✔

- odłożyć zaległe 16 złotych ☐ /poszła połowa/

- przynajmniej dwie zielone herbaty dziennie ✔ /raz chyba była jedna, ale zaliczam, bo to niesamowity wynik jak na herbaty w moim życiu ^^/


A teraz?
- wyjazd w poniedziałek do Łodzi na wykłady
- iść w środę/czwartek do orange i playa
- kupić nakolanniki
- spotkać się z Julą na rower/rolki/bieganie
- sprawdzian z angielskiego
- kino = film 'Kamienie na szaniec"
- dwie zielone dziennie!






Nie pozwolicie mi się wyłamać, prawda?
 

 
Mój dół to nie Wasz dół.

Gniewam się na siebie.
  • awatar A never ending story: o nie :( co sie dzieje?
  • awatar heartbeats hurt: <przytula mocno>
  • awatar Genttle: Dzisiaj nie możesz! :* Dzisiaj mamy swoje święto, więc jeśli z dietką poszło coś nie tak to się nie przejmuj tylko weź się w garść i walcz dalej. Jutro też jest dzień, nowy, lepszy dzień. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Grrrrr...

Cały mój tydzień podporządkowałam pod trening, który miał się odbyć dzisiaj. Zrezygnowałam z wyjazdu, na którym mi zależało, poszłam do szkoły chora - żeby tylko być na treningu!!!
A tu..
'trenerka nieobecna
'drużyna, z którą miałyśmy mieć sparing nie przyjechała
Reasumując: nie było! nic nie było!!

Cholera!
Wkurzyłam się, bo przy moim stanie nie powinnam od wtorku do weekendu wychylać się z łóżka. ... Jestem zdenerwowana do granic.

Dobra dzisiaj była jedynie kanapka, którą miałam na II śniadanie. To na '+'

*diet*
- owsianka: szklanka mleka 1,5%, pół szklanki płatków owsianych, mały banan, suszone śliwki i morele
- grahamka z serkiem do smarowania 5%, sałatą lodową, wędliną z wędzonego filetu indyczego i szczypiorkiem
- pomarańcza, mały banan
- trochę gorzkiej czekolady
- serek wiejski ze szczypiorkiem i 1/4 czerwonej papryki + kromka razowca z ugotowanym jajkiem


*workout*
# Rapid Abs Workout
# How to Get Arms Like a Victoria's Secret Model


*water*
1 litr + dwie zielone herbaty

Nie chciałam przeginać z treningiem. Nadal przy abs'ie miałam trochę problemów z oddechem. Jutro może wycisnę z siebie trochę więcej.

Problemy są jak bumerang.
Niestety.

Głowa do góry, cycki do przodu, tyłek do tyłu i przed siebie!

Dobrej nocy.




*BURN BABY BURN* !!
  • awatar little.mo: Prawidłowe nastawienie! Chce te buty z ostatniego foto!!
  • awatar Wredota na diecie: wypocznij troszkę, zregeneruj się, nie ma żartów przy chorobie. Wyjdzie Ci na plus, będziesz miała więcej siły.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›